Stepan Bandera bohaterem Watry Łemkowskiej

Przecierając ze zdumienia oczy przeczytałem w Dzienniku Polskim z dnia 20 lipca 2009, tekst Moniki Kowalczyk o Łemkowskiej Watrze, przemianowanej ostatnio na Święto Kultury Ukraińskiej, pod patronatem Prezydenta RP.

Łemkowie podobnie jak Huculi są grupą etniczną posiadającą własny język i kulturę, świadomą swojej odrębności od Ukraińców. Obecnie, podobnie jak łemko Nikifor, którego pomnik jako artysty ukraińskiego znajduje się we Lwowie, stali się Ukraińcami. Główną postacią trwającej trzy dni, XXVII Watry Łemkowskiej uczyniono Stepana Banderę, przywódcę Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów w imieniu, której Ukraińska Powstańcza Armia dokonała ludobójstwa Polaków na Wołyniu oraz mordów Ukraińców, Żydów, Słowaków i Czechów.
Jak pisze autorka artykułu "W Zdyni przez trzy dni obowiązuje ukraiński" w czasie Watry jej uczestnicy nosili koszulki z wizerunkiem Bandery jak np. Igor Panas - matematyk, z zawodu fotograf, który przyjechał z Lwowa. Jest Ukraińcem, nie ma korzeni łemkowskich. Miał za to rodzinie banderowców, członków UPA. Jak mówi "mam pełne prawo nosić tę koszulkę, bo sercem jestem banderowcem". Bohdan Pecuszok, w-ce prezes zarządu KGHM w Legnicy jest bardzo przywiązany do ukraińskich korzeni. Na Watrę przyjechał z małoletnimi synami. "Załóż koszulkę" - poucza dziewięcioletniego syna Maksyma, podczas modlitwy za ofiary akcji Wisła. Maksym pytany co wie o akcji Wisła odpowiada: "Polacy zabrali Ukraińców z gór do różnych miast".
Warto zadać pytanie czy mały Maksym wie w jak strasznych okolicznościach Polacy, o ile uszli z życiem, opuszczali swoje domy na Wołyniu. Panu Pecuszokowi i autorce artykułu polecam obejrzenie filmu pt. "Było sobie miasteczko", który pokazała TVP1 w dniu 12 lipca 2009. Jeden z narratorów, znany kompozytor - Krzesimir Dębski opowiada o tragicznych losach swojego ojca, zamordowanego przez ukraińskich nacjonalistów we wsi Kisielin na Wołyniu. Niepokojąca jest ewolucja z jaką łemkowskie święto przekształca się w imprezę nacjonalistów ukraińskich i kult Stepana Bandery. Można oczekiwać że za pieniądze polskich podatników pojawi się żądanie uczczenia Bandery pomnikiem, jakich wiele powstaje na zachodniej Ukrainie i we Lwowie. Na pewno można liczyć tutaj na poparcie tej inicjatywy przez wpływowego w-ce prezesa KGHM w Legnicy, p. Bohdana Pecuszoka.
W dniu 5 lipca 2009, na Jasnej Górze, również pod patronatem Prezydenta RP odbył się XV Światowy Zjazd Kresowian. W odczytanym w czasie Mszy Św. liście prezydenta do zgromadzonych, po raz pierwszy padło określenie ludobójstwo w odniesieniu do "wydarzeń" na Wołyniu. Przesłaniem homilii księdza Tadeusza Isakowicza - Zaleskiego było motto "nie o zemstę lecz o pamięć wołają ofiary". Wiele rodzin boleje nad brakiem możliwości uczczenia pamięci pomordowanych z powodu trudności jakie stwarza strona ukraińska.
Kresowianie oczekują, że pan Prezydent zrewiduje swoje stanowisko w sprawie patronatu dla Watry Łemkowskiej, która stała się miejscem manifestowania skrajnego nacjonalizmu i osoby Stepana Bandery.

Marian Bielecki

do wiadomości:
1. Kancelaria Prezydenta RP
2. Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji Grzegorz Schetyna
3. Światowy Kongres Kresowian
4. Dziennik Polski

2009-07-25 12:37:30


WsteczW góręStrona startowaMapa serwisuKontakt