Robert Gołębiowski

Zabiegany codziennością.

Szukając tamtej chwili - mojej mamy, taty - trafiłem na ten adres. jestem wzruszony. nie mam czasu, a chciał bym wsłuchać się w to wszystko co macie mi do opowiedzenia o Ojczyźnie moich rodziców. Wiem, że coraz mniej jest "nas". Martwię się, czy młodzi będą chcieli i umieli tak śpiewnie mówić i pracować na rzecz naszej Ojczyzny, naszych ukochanych Kresów, Dlaczego nie ja bo mam 55 lat, bo pędzę z pracy do pracy, bo nie mam talentu tak pisać, Ale jestem i kocham was, moi kochani. Może któraś z moich córek odziedziczy tą lwowską miękkość serca. Wcale nie jest łatwo żyć takiemu komuś jak ja w dzisiejszych czasach. Ale wiem ze jest nas wielu.
Zgrałem wszystkie archiwalne nagnania Lwowskiej Fali(tej nowej) i może będzie mi dane wsłuchać się w mądrość i ciepło tych audycji.
Pozdrawiam i proszę o jeszcze też nowych audycji Lwowskiej fali.
I ZDROWIA byście długo żyli i byli.
RG
Ps.
Piosenki są unikatowe i piękne

2008-01-26 21:19:24


WsteczW góręStrona startowaMapa serwisuKontakt