Prezes Towarzystwa Milośników Milanówka Andrzej Pettyn

Polskie Radio Katowice
Redaktor Naczelny Jacek Filus
Katowice

Szanowny Panie Redaktorze!

Z okazji emisji setnej audycji „Lwowskiej Fali” pragnę przekazać na Pana ręce najlepsze gratulacje dla Kierownictwa Radia Katowice – za konsekwencję w popularyzowaniu wiedzy o Kresach i historii najnowszej Polski, a dla Redaktorów „Lwowskiej Fali” – za doskonała realizację założeń programowych.

Słucham audycji z Katowic za pośrednictwem Internetu dopiero od dwóch miesięcy (o emisji przez Internet dowiedziałem się z „Kuriera Galicyjskiego”) i coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że z uwagi na walory merytoryczne i warsztatowe (dziennikarskie) powinny być retransmitowane w jednym z programów ogólnopolskich radia publicznego. Owszem, można słuchać Was za pośrednictwem Internetu, ale nie wszyscy mają dostęp do sieci i nie każdy potrafi skorzystać z tych możliwości. Tymczasem Kresowiacy i ich rodziny rozsiani są po całej Polsce oraz wszyscy Polacy powinni mieć możliwość odbioru tej audycji.

Stwierdzam, że audycje z Katowic doskonale utrwalają pamięć o Kresach i dorobku naszych rodaków, którzy tworzyli tam swoje wspaniałe dzieła. Jest to tym ważne, że starsze pokolenie stopniowo umiera, a młodzi żyjąc często na innym terenie nie mają już emocjonalnego stosunku do tego, bo nigdy nie widzieli i nie przeżyli Kresów, nie widzieli Lwowa, Podhorców, Zbaraża, Kamieńca. Nie zdają sobie sprawy z tego, jak wielki dorobek Polski powstał na tych terenach. Jacy wspaniali ludzie tworzyli tam swoje dzieła. Dlatego Wasza działalność antenowa przyczynia się do odzyskiwanie dziedzictwa kultury polskiej i zasługuje na uznanie, tym bardziej, że przez lata odcinano nas od Kresów. Tymczasem nie sposób wyobrazić sobie naszej historii i kultury bez tych ziem. I bez stworzonego na tych ziemiach dorobku.

Przyznam, że słucham tych audycji mając w swoim dorobku 49 lat pracy w Radiu dla Zagranicy w W-wie i stwierdzam, że audycje są redagowane doskonale, wręcz modelowo. Bardzo zręcznie i rzetelnie łączy się w nich wiedzę o przeszłości Kresów ze współczesnością, ukazując nawet bolesne sprawy, których w stosunkach polsko-ukraińskich i polsko-rosyjskich nie brakowało. Audycje wiele zyskują dzięki red. Danuty Skalskiej, która – nie waham się powiedzieć - jest wielką osobowością radiową. Pamiętam sprzed lat moje rozmowy z niezapomnianym Tadeuszem Bocheńskim, z którym przegadałem wiele godzin w kawiarni naszej rozgłośni przy ul. Malczewskiego w W-wie. Z jego doświadczeń spikerskich szczególnie mocno utkwiła mi w pamięci rada:

- Panie Andrzeju, mówiąc do słuchaczy, niech pan stara się kierować słowa do jednej określonej osoby, której wizerunek ma pan w pamięci. Uzyska pan w ten sposób indywidualizację, która zbliży pana do odbiorcy wypowiadanych słów.

Myślę, że pani Danuta – zapewne nie znając tej rady mistrza słowa radiowego Tadeusza Bocheńskiego – intuicyjnie kieruje się nią w swojej pracy. Zawsze czuję, że mówi wprost do mnie.

Dodam, że audycje są dobrze oprawione muzycznie i wyróżniają się sprawną realizacją. Gratuluję, a jestem w stanie to ocenić, bo zaczynałem jako mikser.

Kończąc chciałbym podkreślić, że nie pochodzę z Kresów, a moje zainteresowanie zrodziło się z wieloletniej przyjaźni z red. Adą Sikorską - córką obrońcy Lwowa w 1939 r. gen. Franciszka Sikorskiego, której ojciec zakończył swój żywot w Ostaszkowie, a ona z armią gen. Andersa przez Bliski Wschód wydostała się z syberyjskiego piekła, po wojnie wróciła do Warszawy i pracowała w Polskim Radiu. To właśnie ona wciągnęła mnie do pracy w Polskim Radiu, a jej opowieści o Lwowie sprawiły, że zainteresowanie Kresami pogłębiało się przez lata.

Z wyrazami szacunku dla Kierownictwa Radia Katowice i Twórców „Lwowskiej Fali”.

(-) Andrzej Pettyn

P.S. Zainteresowanie „Lwowską Falą” skłoniło mnie do odbioru niektórych innych audycji. Wciąż odkrywam w Waszej ramówce i bieżących audycjach coś ciekawego (m.in. audycja o przyszłości kopalni „Silesia”).

2008-10-26 10:00:32


WsteczW góręStrona startowaMapa serwisuKontakt